Święto Pieczonego Ziemniaka

Za oknami jesień, w okolicznych wsiach huczne dożynki, a u nas… pieczone ziemniaki. Takie zwykłe, proste ziemniaki z pola przeździedzkiego sołtysa. I kilka osób, z którymi można się było zobaczyć i porozmawiać przy ognisku. Taki był przynajmniej plan. A co wyszło? Całkiem spore spotkanie byłych i obecnych mieszkańców Przeździedzy przy całkiem bogatym stole.

Miło Was widzieć!

Goście naprawdę dopisali. Stoły trzeba było wciąż donosić a ławy dostawiać. I dobrze, im więcej ludzi, tym milej powspominać. Ktoś przyniósł stare zdjęcie ze szkoły i z uśmiechem wracał pamięcią do dawnych czasów. Wielu z chęcią spoglądało na fotografię w poszukiwaniu na niej swojej osoby. Zawsze to miło potem wspólnie przypominać sobie, jak to kiedyś było… A wszystko to tu, w Przeździedzy, w zaprzyjaźnionej Agroturystyce pod Miotełką. Wszystko to tu, gdzie mieszkańcy sami zorganizowali sobie takie spotkanie.

To dla Was, mili goście!

Łatwo nie było. Trzeba było rozdzielić obowiązki między mieszkańców, zorganizować całe zaplecze. Ale chyba było warto. Na stołach rozłożone zostały pachnące ciasta, chleby, sałatki i przekąski. Przy ognisku grzał się bigos, piekły kiełbaski i całe góry ziemniaków. Obok rozłożyło się stoisko z szydełkowymi maskotkami przeździedzkiej pracowni „Oczkiem w słupek”. I chyba największa niespodzianka… Na spotkaniu dostępne były pocztówki z Przeździedzy. Tak, od dziś możemy wysłać komuś pocztówkę z pozdrowieniami, na której jest nasza mała, piękna Przeździedza.

Przeździedza się zmienia

Jeszcze kilka lat temu nie było widać w Przeździedzy takiego zaangażowania w organizowaniu spotkań ani takiej chęci utożsamiania się ze swoją wsią. To widać, że coraz częściej z dumą słychać: „Tak, mieszkam tu, jestem właśnie stąd”. Coraz chętniej mieszkańcy dbają nie tylko o swoje własne podwórka, ale i o miejsca użyteczności publicznej. Dzięki temu obraz naszej wsi się zmienia, a turyści odbierają ją jako miejsce niezwykłe, z duszą i magiczną atmosferą.
A za tą atmosferę przecież odpowiadamy my, którzy tu mieszkamy… Więc chyba można powiedzieć, że to i my w jakimś stopniu jesteśmy niezwykli i magiczni, prawda?
Do zobaczenia na następnym takim spotkaniu!

pieczone_ziemniaki

dekoracja_stolu

chleb

pocztowki

 

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>