“Pod Miotełką”

Tutaj jest słodko, świat pachnie szarlotką.
No, proszę, zjedz jeszcze ździebełko
i głowa do góry!
Odpędzę te chmury
i niebo odkurzę miotełką.

[na podstawie wiersza W. Chotomskiej „U babci jest słodko…”]

Ach, ta miotełka… Czyli skąd to się wzięło

„Pod Miotełką”… Można się cały dzień zastanawiać, skąd ta nazwa, a i tak się nie zgadnie. Właściciel pytany o genezę tej nieszablonowej nazwy wyznał, że po prostu mu się spodobała i tyle. Poza tym – dodaje – miotełka to symbol czystości. Razem z żoną długo zastanawiali się, jak nazwać swój nowy dom, który kupili już z myślą otworzenia agroturystyki. „Pod Jabłonką”? „Pod Kasztanem?”… Nie, to zbyt oklepane. Aż kiedyś właściciel zobaczył gdzieś miotłę. Od razu wiedział, że to jest to. I nawet małe miotełki można zamówić i rozdawać gościom jako pamiątki – śmieje się gospodarz.

Nieśmiałe początki

Nowi mieszkańcy Przeździedzy już przyjmują gości. Co prawda jeszcze nie wszystkie pomieszczenia są gościom udostępnione ze względu na prace remontowe, ale pokoje na piętrze, w których są kwaterowani, sprawiają bardzo miłe wrażenie. Właściciele postawili na prostotę i wiejski styl. W ich domu nie znajdziemy nowoczesnych, błyszczących mebli, a ściany pomieszczeń nie są pokryte gładzią. Białe pokoje i meble na wzór stylu prowansalskiego, na stołach szydełkowe serwety własnej roboty, dodatki w jaskrawych kolorach – właśnie taki styl panuje „Pod Miotełką”. Ponadto gospodarze bardzo chętnie podkreślają, że udostępniane pokoje budowane są w amfiladzie. Ma to bardzo praktyczne zastosowanie w przypadku większych grup bądź rodzin, kiedy można się rozlokować w kilku pomieszczeniach jednocześnie wciąż będąc razem…

A co dalej?

Gospodarze planują w najbliższym czasie zaadaptować strych, dzięki czemu przybędzie im kilka pokoi dla gości. Obecnie kończą remont jadalni, gdzie dawniej była stajnia. Właścicielka już snuje plany o kameralnych uroczystościach, które będzie można tu wydawać. A na co dzień… na co dzień jadalnia oczywiście będzie udostępniana gościom, przy czym gospodyni zamierza sama zająć się przygotowywaniem posiłków. Tak więc w najbliższym czasie pensjonariusze agroturystyki „Pod Miotełką” będą mogli także smacznie i zdrowo zjeść.
Ale na tym plany właścicieli się nie kończą. Marzy im się własne stadko kur, a może jeszcze miniaturowych owiec… Do tego planują przystosować swoją ofertę dla gości podróżujących kamperami. No i być może uda się nawiązać jakąś bliższą współpracę z „Agatowymi Kamykami” – zdradza gospodarz.

„W moim magicznym domu…”

A gdyby tak obudzić się w przytulnym domu, gdzie słońce wesoło łaskocze po twarzy ciepłymi promieniami. Poczuć zapach ciepłej kawy dobiegający gdzieś z kuchni. Wyjrzeć przez okno, oczarować się ciszą i spokojem. Wyjść na rozświetlony taras, by zachłysnąć się panującą wkoło zielenią; usiąść i odpłynąć. I istnieć tak bez trosk, zmartwień i kłopotów. Zupełnie, jakby ktoś miotełką odpędził wszystkie chmury z nieba naszego życia…

Pod_miotelka

Z_tylu_domu

bocian

z_parkingiem

pokoj

pokoj2

Po więcej informacji zapraszamy na fanpage na Facebok’u (kliknij tutaj)  oraz na stronę http://agropokoje.pl/

Zdjęcia zamieszczone we wpisie pochodzą z prywatnych zbiorów właścicieli agroturystki “Pod Miotełką”.

 

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>