Pierwszy listopada

Nieuchronnie zbliża się listopad, a wraz z nim dwa ważne w kościele katolickim święta: Dzień Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny. Są to dni zadumy nad życiem, podczas których wierni wspominają zmarłych. Dni te tchną trochę smutkiem, trochę nostalgią, ale też głęboką wiarą, że po śmierci czeka nas drugie życie.

Wszystkich Świętych

Żyjemy we wsi, gdzie większość mieszkańców deklaruje wiarę katolicką, w związku z czym nie sposób nie zauważyć w Przeździedzy poruszenia związanego ze świętami listopadowymi. Sprzątanie grobów na cmentarzu w Marczowie, dekorowanie płyt kwiatami, zapalanie zniczy… I ten niesamowity widok tysięcy światełek na nagrobkach wieczorną porą. Mimo, że jest to święto, które obchodzimy w ciszy i z pewną zadumą, to ma ono swój urok i czar.

Halloween

W niektórych krajach, m.in. w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii, w nocy z 31 października na 1 listopada obchodzone jest święto, które również odnosi się do zmarłych, w zupełnie inny jednak sposób jest celebrowane. Jest to radosny czas, kiedy dzieci i młodzież wzajemnie się straszą, a głównym symbolem tych igraszek jest wydrążona i podświetlona od środka dynia z wyszczerbionymi zębami.

Dziady

W krajach Słowian i Bałtów odpowiednikiem Halloween były tzw. dziady, których istotą było obcowanie żywych z umarłymi. Zwyczaj ten miał na celu pozyskanie przychylności zmarłych, a przychylność tą można było uzyskać na wiele sposobów. Jednym z nich było ofiarowywanie żebrakom (zwanych również dziadami) jedzenia lub datków, prosząc w zamian o modlitwy za dusze przodków. Jedzenie wynoszono także na cmentarze, by w ten sposób wyprosić u zmarłych opiekę nad domostwami oraz nad zasianym ziarnem. Takim zaduszkowym pieczywem były specjalne chlebki, zwane powałkami lub peretyczkami. Wyglądały one jak długie bułki, a na środku odciśnięty miały znak krzyża.

Zjedzmy dynię, upieczmy peretyczki!

Ostatnio coraz częściej można zauważyć nową modę – na podwórzach rozbłyskają wydrążone dynie, a w wigilię Wszystkich Świętych ludzie spotykają się na głośnych zabawach halloween’owych. A może warto wrócić do tradycji? Może ten czas warto poświęcić na zadumę nad życiem i śmiercią? W polskiej kulturze mamy tak wiele radosnych świąt, po co nam jeszcze jedno – obce, bez korzeni, zapożyczone. Dynię lepiej zjedzmy, a dla odmiany upieczmy peretyczki. Pamiętajmy jednak – aby peretyczki miały swoją moc, koniecznie trzeba je upiec w przeddzień Dnia Wszystkich Świętych!

dynia_ozdoba_przy_domu

Jeśli zainteresował Cię pomysł upieczenia peretyczek (powałek) – zapraszam na przepis tutaj.

Jeśli chcesz poznać kilka innych zwyczajów związanych ze świętami listopadowymi to znajdziesz je na zaprzyjaźnionej marczowskiej stronie tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.