Ja ci dam – ty mi dasz

Wraz z wprowadzonymi w styczniu br. zmianami w ustawodawstwie (więcej na stronie Ministerstwa Środowiska) drzewa, otaczające nas na co dzień, jakby straciły głos. Co prawda szumią, ale ciszej jakby. I nie jest to kwestia nieulistnionych jeszcze gałązek.

dab_szypulkowy

Nowe prawo

Od tego roku praktycznie każdy właściciel nieruchomości, na której rośnie drzewo, może bez zezwolenia wycinać co i kiedy mu się podoba. W ustawie z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach (Dz. U. Poz. 2249) są wyszczególnione wyjątki, ale przeciętny Kowalski ścinający starą lipę czy wierzbę na swojej działce nie musi się nimi przejmować. I w ten sposób drzewa usuwane są powoli z naszych podwórek… Bo za duże. Bo za stare. Bo liście gubi i trawnik trzeba grabić. Bo rośnie obok elektrycznych przewodów linii napowietrznych. Bo daje cień. Bo gałęzie brzydko wystają.
Sporo tych powodów. A drzewa milczą. Prawo w ich imieniu także milczy. A efekt tego jest taki, że drzewa upadają. Po dwóch latach życia, po dziesięciu, po stu… Dziś to nie ma znaczenia.

bobrza_sprawka

Zwykłe drzewo…

Nie ma co się oszukiwać, w naszej wsi również mamy sporo ofiar nowych przepisów. Po wieloletnich obostrzeniach wolność w kwestii wycinki drzew i krzewów sprawiła, że codzienny odgłos piły motorowej towarzyszy nam znacznie częściej niż przed rokiem. Jednak nie o tym miał być dzisiejszy wpis. Nie będzie zdjęć powalonych drzew. Fakt jest taki, że dziś nikt nikomu nie zabroni ścięcia drzewa. Ale może spróbujmy spojrzeć na drzewa z trochę innej strony. Spróbujmy dostrzec w nich coś więcej, nawet jeśli jest to zwykła topola.

zadrzewienia_srodpolne

Niezwykłe drzewo

Nawet najpospolitsze drzewo jest bardzo ważnym elementem ekosystemu. Ekosystemu, czyli sieci połączeń między organizmami. Coś na zasadzie: „Ja ci dam – ty mi dasz”. Przykłady? Takie drzewo na przykład stanowi dom dla dziesiątek pożytecznych organizmów. Jednymi z nich są złotooki, które zimą smacznie sobie śpią w zagłębieniach kory. W zamian za ciepły kąt w mroźne miesiące latem ich larwy wyruszają w bój z mszycami, które są ich ulubionym przysmakiem. Takich pożytecznych organizmów znajdujących schronienie w drzewach bądź na nich jest znacznie więcej – wymienić tu można biedronki, które znane są jako pogromczynie mszyc, skorki, polujące na szkodliwe owady i gąsienice, czy też dzikie pszczoły zakładające barcie w starych pniach drzew, znane jako niezastąpione zapylacze. A co najważniejsze, wymienione wyżej owady nie znają granic – to nie jest tak, że „obsługują” jedynie drzewo, które zamieszkują. Im jest obojętne, czy mszyca, którą chcą zjeść, obsiądzie drzewo czy krzaczki naszych pomidorów w ogródku. Im obojętne, a nam już nie do końca. Być może dzięki tym pożytecznym owadom próg szkodliwości mszycy będzie na tyle niski, że nie będzie potrzeby użycia oprysku? Warto spróbować. Nic nie tracimy.

wierzby_nad_rzeka

Chcę żyć!

A teraz może inna zależność z serii „Ja ci dam – ty mi dasz”. Może bardziej obrazowa. Otóż nie od dziś nam wiadomo, że drzewa produkują tlen. Bardzo dużo tlenu. To praktycznie dzięki nim żyjemy. Jedno drzewo w ciągu roku produkuje tyle tlenu, ile zużywa jeden człowiek w ciągu dwóch lat życia*. A teraz – uwaga, będzie drastycznie – zastanówmy się, ile osób udusiliśmy wycinając starą lipę. Tak, starą lipę. Lipa, obok buka, robinii, wierzby, dębu i jesionu jest drzewem zaliczanym do drzew o najefektywniejszej produkcji tlenu*. Można w tym miejscu powiedzieć, że te stwierdzenia są trochę na wyrost. Jedno ścięte drzewo? I tyle hałasu? No cóż… Może gdyby faktycznie o jedno drzewo chodziło. I gdyby wszędzie tych drzew było tyle, co u nas. A w istocie zaczynamy być jednym z coraz mniej licznych „zielonych” zakątków w Polsce. W Europie. Ba, nawet na świecie. Nie wszędzie jest tak zielono. Nie będziemy tu już wymieniać pustyń czy Antarktydy, gdzie drzew praktycznie nie ma, ale zwróćmy uwagę na wielkie aglomeracje. Nie dosyć, że drzew tam, jak na lekarstwo, to zauważmy, ilu tam żyje ludzi w tych swoich ogromnych wieżowcach – oni tam żyją jeden na drugim. I wszyscy oddychają.
Aż tchu zabrakło przy pisaniu tego akapitu…
No cóż, teraz się zastanówmy. „Ja ci dam – ty mi dasz”.
Ja ci dam życie – tlen, którym oddychasz.
A ty? Co mi dasz?

kryjowka

* http://dlaklimatu.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *