Dni Otwarte Domów Przysłupowych w Kuźni nad Bobrem

Dni Otwarte Domów Przysłupowych połączone ze Śniadaniem na Trawie powoli stają się tradycyjnym świętem, które gromadzi w malowniczym otoczeniu Kuźni nad Bobrem ludzi pasjonujących się niezwykłą architekturą łużycką. A los jakoś tak to ułożył, że ci pasjonaci bardzo często nie tylko lokalną architekturą się interesują, ale bliskie ich sercu są także kwestie związane z życiem w zgodzie z naturą. Połączenie tych obu dziedzin stało się początkiem imprezy, której nie można pominąć planując majowe wycieczki i wypady krajoznawcze.

Od początku…

Obecni właściciele z dumą i wdziękiem kultywują tradycję otwierania gościom drzwi swojego domu w ostatni weekend maja. Można wejść do każdego pokoju, bez krępacji dotknąć starych mebli, zachwycić się widokiem z maleńkich okien. Dziś już mało kto pamięta pierwsze Dni Otwarte Kuźni, kiedy pracownia kowala otulona była płaszczem utkanym z pajęczyn, a izba zrębowa obłożona cieniutkim dywanikiem z pancerzyków biedronek, którym nie udało się szczęśliwie przezimować. Dziś, w przedsionku izby zrębowej, na ścianie, gdzie kiedyś gniazdo uwiły jaskółki, zorganizowano bibliotekę z miejscem do wypoczynku, strych zamieniono na galerię obrazów, a drewniane altanki pełniły rolę studia fotograficznego oraz wystaw artystycznych.

Rodzinnie

Nie można się oprzeć wrażeniu, że w ostatnich edycjach Dni Otwartych w Kuźni nad Bobrem nie tylko pasjonaci architektury przysłupowej odwiedzają Przeździedzę, ale i rodziny z dziećmi. Właściciele Kuźni w tegorocznym programie ujęli sporo atrakcji dla najmłodszych. I wygląda na to, że dzieciom te atrakcje przypadły do gustu. Przygotowane warsztaty i zabawy na tyle zajmowały maluchy, że ich mamy mogły chwilę odetchnąć i nacieszyć się możliwością spokojnego piknikowania.

Smacznie

Smacznie i zdrowo. I bogato. W tym roku bowiem stół z poczęstunkiem dla gości był ogromny i pełen najróżniejszych specjałów – nawet z kuchni wegetariańskiej i wegańskiej. Mało tego – na stoiskach można było kupić lokalne przysmaki, by ich smakiem móc cieszyć się jeszcze w domu.

Kulturalnie

I to bardzo! Obrazy, płaskorzeźby, projekcja filmu, plakaty tematyczne. Dusza konesera sztuki znaleźć mogła w tym roku kilka cichych kątów z dziełami lokalnych rzeźbiarzy i malarzy. W ciszy i spokoju można było je podziwiać, dzielić się wrażeniami ze współzwiedzającymi, porozmawiać z autorami. Jednym słowem – pełna kultura!

Gorąco!

Co jeszcze? Ależ oczywiście! Nie mogło zabraknąć kowala! Tego samego, co w zeszłym roku, ma się rozumieć. Pan Mirek, bo jego znają tu już chyba wszyscy, zauroczył nas w zeszłym roku swoją pozytywną energią i miłą aparycją. Bez niego kuźnia byłaby pusta. A tak w palenisku wesoło huczał ogień, a młot miarowo wykuwał… kijki do kiełbasek z ogniska. Sprawne ręce pana Mirka zamieniały zwykłe, żelazne pręty w zgrabne widełki. Pracownia kowala znowu ożyła, a my mogliśmy podziwiać iście kowalski kunszt.

Do zobaczenia!

Czy było warto odwiedzić Kuźnię w tym roku? No cóż… Nie da się ukryć, że Dni Otwarte połączone ze Śniadaniem na Trawie to impreza nie dla każdego. Jeśli ktoś szuka zabawy przy głośnej muzyce, z dmuchanymi zjeżdżalniami dla dzieci i kramami z chińskimi gadżetami to nie wyjedzie stąd usatysfakcjonowany. To impreza dla tych, co cenią sobie wiejski styl życia, zdrowe i pyszne jedzenie, życie w zgodzie z naturą. A przyznać trzeba, że goście z roku na rok przyjeżdżają coraz bardziej świadomi. Cudownie jest móc spotkać kogoś, z kim można porozmawiać o najlepszej mące do wypieku chleba czy o metodach remontowania domów szachulcowych. Dobrze jest móc wejść do kuźni, do jej części mieszkalnej i poczuć te wszystkie lata, które przetrwała, by dotrwać do naszych czasów.

Więc na pytanie, czy warto przyjechać, by to wszystko zobaczyć, można śmiało odpowiedzieć, że tak. Bo tak naprawdę warto odwiedzać miejsca, w których zawsze jesteśmy mile widziani i w których można naładować się tą niepowtarzalną, dobrą energią.

 

Agroturystyka Kuźnia nad Bobrem

Logo Kuźni nad Bobrem

Biedronka od Oczkiem w słupek

Biedronka od Oczkiem w słupek

Rodzinnie

Rodzinnie

Właścicielka Kuźni nad Bobrem z dumą prowadziła tegoroczną imprezę

Właścicielka Kuźni nad Bobrem z dumą prowadziła tegoroczną imprezę

Anna Komsta i jej cudowa arażancja z minionej epoki

Anna Komsta i jej cudowa arażancja z minionej epoki

Dla zmęczonych...

Dla zmęczonych…

Nie trzeba jechać aż do Wrocławia, by pamiątkowe zdjęcie ze zwierzakami z ZOO sobie zrobić

Nie trzeba jechać aż do Wrocławia, by pamiątkowe zdjęcie ze zwierzakami z ZOO sobie zrobić

Wystawa prac lokalnych artystów

Wystawa prac lokalnych artystów

Pysznie!

Pysznie!

Kużnia nad Bobrem przyciąga też... rowery

Kużnia nad Bobrem przyciąga też… rowery

Kronika Przeździedzy

Kronika Przeździedzy

Dla ochłody trochę wody

Dla ochłody trochę wody

Opowieści Anny Komsty przyciągnęły wielu słuchaczy

Opowieści Anny Komsty przyciągnęły wielu słuchaczy

Pan Mirek w swoim żywiole

Pan Mirek w swoim żywiole

Dzielny pomocnik kowala

Dzielny pomocnik kowala

W kuźni...

W kużni…

Izba zrębowa

Izba zrębowa

Widok ze strychu

Widok ze strychu

Przy pierożkach

Przy pierożkach

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.