Coś o naszych domach…

 Patrząc na domy w Przeździedzy można się czasem zastanawiać, dlaczego przybrały one właśnie taką kraciastą, ryglową formę. Skąd się wziął taki zamysł architektoniczny, by domy budować z drewna i gliny zmieszanej ze słomą? Dziś z pewnością trudno jest jednoznacznie powiedzieć, dlaczego akurat tak wygląda budownictwo mieszkalne w naszym rejonie, warto jednak zwrócić uwagę na pracę Piotra Palm’a „Założenia co do budowlano-historycznego rozwoju górnołużyckiej zabudowy ludowej” oraz Karola Bernert’a „Domy przysłupowe”, w których można przeczytać o tym, jak kiedyś mieszkano na naszych terenach.

Wędrówka ludów

Na wstępie konieczne jest wyjaśnienie, skąd w ogóle my się tu wzięliśmy, gdyż to właśnie styl życia naszych przodków w głównej mierze zdecydował, jak mieszkamy do dzisiaj. Już około 2000 lat temu, na skutek przeludnienia i pogarszających się warunków życiowych, ludy skandynawskie rozpoczęły wędrówkę ku południowi. Owa wędrówka odbywała się w ruchach z pokolenia na pokolenie, pozostawiając zawsze około połowy ludności na starym miejscu. Podobnie było i w rejonie gór wschodnich, które nazywane były górami dzików (świnia = Suda = Sudety). Germanowie, którzy najpierw zajmowali te tereny, z biegiem czasu zwalniali część miejsca, zostawiając w ten sposób tereny Słowianom przychodzącym ze wschodu. Dzisiejszy mieszkańcy Łużyc są więc w większości potomkami południowych Słowian, którzy jako Sorbowie opuścili Bałkany.

Domostwa budowane podczas wędrówki ludów

Domostwa budowane podczas wędrówki ludów [1]

Pokaż mi, gdzie mieszkasz…

Domostwa budowane podczas wędrówki ludów wyglądały dość skromnie i przypominały raczej szałasy kryte słomą. Gdy jednak ludzie decydowali się już osiąść na stałe w wybranym przez siebie miejscu jasnym jest, że woleli budować domy trwalsze i solidniejsze. Wszystko jednak zależało nie tylko od umiejętności i chęci przyszłego gospodarza, ale i od tego, jakie narzędzia posiadał. A o te w tamtych czasach było trudno – ludzie wtedy najczęściej dysponowali jedynie nożami bądź sierpami, czasem siekierą lub toporem. W takiej sytuacji niechętnie patrzono na duże i grube drzewa. Najczęściej wybieranym budulcem były drzewa niższe, które nie wymagały zbyt dużych nakładów pracy przy ścince. Taki sposób budowy doprowadził do reprezentatywnych, długich halowych domów, krytych słomą albo trzciną. Gospodarstwa wiejskie w tamtych czasach składały się z reguły ze skupiska małych chatek: mieszkania, pomieszczenia dla zwierząt i spichrza.

Przykład średniego chłopskiego budynku po wędrówce ludów [1]

Przykład średniego chłopskiego budynku po wędrówce ludów [1]

Pierwsze budowle zrębowe

W czasach, kiedy książę Mieszko I przyjął chrzest i utworzył uznane państwo polskie, nastąpił rozkwit i rozbudowa założonych miast oraz towarzyszących im terenom wiejskim. Pomimo toczonych walk i licznych najazdów można powiedzieć, że drewna w tamtych czasach nie brakowało. Ludzie co prawda w dalszym ciągu niechętnie wykorzystywali duże drzewa, woląc odsprzedać je flisakom, sami natomiast do budowy domów wykorzystywali drewno drugiej i trzeciej jakości właśnie z niego wznosząc uproszczone budowle zrębowe. Do budowy wykorzystywano pnie, które nie były idealnie proste, zdejmowano z nich korę, a w szpary między nimi wpychano gałązki albo słomę zmieszaną z zaprawą glinianą. Na sam koniec, jako wykończenie, z obydwu stron nanoszono zaprawę glinianą, którą często tynkowano na biało. W północnych Czechach taka uproszczona zabudowa zrębowa przetrwała od XVI wieku do dziś.

Budynek w uproszonej budowie zrębowej [1]

Budynek w uproszonej budowie zrębowej [1]

Poprawki i ulepszenia

Choć opisany wyżej sposób budowy wydawać się może już wystarczająco dobry, to jednak wciąż miał swoje słabe punkty. Jednym z nich były szybko gnijące pale/słupy wbite do ziemi. Ażeby uniknąć konieczności wymieniania tych odcinków zaproponowano stosowanie tzw. rygla dolnego („podwaliny”). Podwalina leżała na kamieniach, ażeby nie zgniła, i budowana była z drewna twardego. Takie domki zapewne budowane byłyby jeszcze przez długi czas, gdyby nie fakt, że pod koniec średniowiecza pojawił się problem braku drewna.

„Drewniany kryzys”

Drewno w tamtych czasach było jedynym surowcem energetycznym, wykorzystywano je także w wielu dziedzinach gospodarczych. A zasoby tego surowca w dramatycznym tempie się kurczyły. W tej sytuacji nastała konieczność oszczędzania drewna tam, gdzie to tylko było możliwe. W XVI w. datowane są nawet zarządzenia dotyczące konieczności zmniejszenia o 1/3 ilości drewna wykorzystywanej przy budowie domów. W ten sposób z dawnej 100% budowy zrębowej, jako zrębowa pozostała tylko izba. Na parterze zjawiły się przylegające do izby zrębowej ściany murowane, na pierwszym piętrze drewna użyto jedynie w odstępach niezbędnych do przenoszenia poszczególnych ciężarów z dachu. Wolne przestrzenie na górnym piętrze, między konstrukcją ryglowo-słupową, zostały wypełnione patykami i ciętą słomą zmieszaną z gliną. I w ten sposób dochodzimy do stylu budowy, który można zauważyć do dnia dzisiejszego w naszych przeździedzkich domach ryglowych z charakterystyczną, białą kratą. Jednak podkreślić przy tym należy, że domy przysłupowe od ryglowych różnią się między innymi obecnością izby zrębowej otoczonej sławiennymi przysłupami.

Róg w konstrukcji ryglowej [1]

Róg w konstrukcji ryglowej [1]

Niezbędne przysłupy w domach

Wspomninany wcześniej „oszczędny” system budowy wymagał stawiania przy izbie zrębowej przysłupów, które podpierały dach. Ich rola była szczególnie istotna ze względu na schnące i „kurczące” się drzewo użyte przy budowie izby zrębowej; ponadto podczas wymiany dolnych fragmentów izby, które z biegiem czasu gniły, przysłupy podtrzymywały całą konstrukcję nie pozwalając na zawalenie się domu.

Budujemy dom…

Analizując dalsze ścieżki „rozwoju” domów przysłupowych konieczne byłoby rozróżnienie fachów, jakimi trudnili się ich właściciele, bowiem odmienne rozwiązania wykorzystywane były w domach tkaczy, inne w domach rolników i kupców. Podobnie na ostateczny kształt domu wpływ miało miejsce, w jakim był stawiany (np. na stromych zboczach) oraz wielkość działki, jaką dysponowano. Jak się można domyślać, kombinacji jest wiele, ponadto należy mieć na uwadze to, że z biegiem czasu domy przysłupowe, w zależności od potrzeb ich właścicieli, były w mniejszym bądź w większym stopniu przebudowywane. Wszystko to sprawia, że każdy dom przysłupowy jest inny i wyjątkowy. Ale o tym może w następnym artykule…

1. Palm P. 2010 „Założenia co do budowlano-historycznego rozwoju górnołużyckiej zabudowy ludowej”, wyd. Saksońskie Towarzystwo Zabudowy Ludowej / Towarzystwo Miłośników Ziemi Bogatyńskiej / Towarzystwo Kultury w Hainewalde

3 Responses to Coś o naszych domach…

  1. jepetto says:

    Polecam stronę, bo sporo ciekawych informacji tam znalazłem:
    http://www.szachulec.pl/pl/strony/1040.html

  2. Vojo says:

    Może to dziwne, ale czasami mam ochotę na jakiś czas zamieszkać w takim starym domu. Chciałbym zobaczyć jak to było kiedyś i oderwać się trochę od rzeczywistości 🙂

  3. Anti says:

    Zamiast domów z bali można by stawiać takie domki 😀 Klimat jeszcze lepszy i wyglądają oryginalnie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.