Bobry nad Bobrem

Rzeka Bóbr wbrew pozorom nie od bobrów wzięła swoją nazwę, jednakże od niedawna możemy się zastanawiać, czy aby taka nazwa nie jest ciekawym zbiegiem okoliczności… Otóż od paru miesięcy nad naszą rzeką, i to w obrębie wsi Przeździedza, można zaobserwować działalność bobrzej rodziny.

Bobrowe ślady

Któż z nas opowiadając o naszej rzece komuś znajomemu z dalszych okolic nie pokusił się o żart, że pełno tu u nas bobrów… Być może niedługo wcale to nie będzie żart. Spacerując nad brzegiem rzeki można bowiem zauważyć powalone drzewa, które są charakterystycznie obgryzione u podstawy. Zeskrobana kora, wygryzione gałązki, na ziemi pełno wiórów – któż inny zostawiłby po sobie takie znaki?

Wiosną, kiedy na drzewach i krzewach nie ma jeszcze liści, szczególnie łatwo można wypatrzyć bobrze ślady. Mimo jednak dokładnych oględzin rzeki wciąż nie widać żeremi, tak charakterystycznych dla tych zwierząt. Dlaczego? Być może swoje legowiska ulokowały gdzieś dalej, a być może rozwiązanie tej zagadki tkwi w ukształtowaniu koryta rzeki. Bobry bowiem wcale nie muszą budować żeremi. Ci słynni inżynierowie swoje nadziemne domy budują najczęściej na płaskich terenach, gdzie nad wodą nie ma skarp. Z tego powodu żeremia możemy spotkać na wschodzie kraju, gdzie tereny są typowo nizinne. Obserwując naszą rzekę można zauważyć, że brzeg rzeki momentami jest stosunkowo stromy, istnieją więc tu idealne warunki… do wykopania nory. Tak, bobry żyją również w norach. Wejście do takiego legowiska zwykle znajduje się pod wodą, co stanowi dla bobrów bardzo dobre zabezpieczenie. W dalszej części korytarz „unosi się” i rozszerza, tworząc suche i bezpieczne schronienie.

Bobrze śniadanie

Co je bóbr? Pytanie proste, aczkolwiek pewnie wielu z nas potrzebuje chwili namysłu, by odpowiedzieć na to pytanie. Otóż bobry są wegetarianami; gustują w roślinności wodnej, w przybrzeżnych trawach i ziołach, ale także w korze drzew, w ich liściach i gałązkach. Wśród powalonych drzew, które można zaobserwować w pobliżu kamieniołomów w Przeździedzy, widać ogromną wierzbę, całkowicie pozbawioną kory i gałązek. Bobry pewnie miały tu długą, niezapomnianą ucztę. Ponadto tuż obok okorowanej już wierzby stoi następna, poważnie nadgryziona u podstawy. Jest wielce prawdopodobne, ze bobry wrócą tu dokończyć swoje dzieło, ponieważ ścięcie takiego drzewa wcale nie jest łatwe. Zajmuje to bobrowi dobrych parę dni. Po powaleniu takiej wierzby zapewne dalej będą ucztować.

Nie taki bóbr zły

Z pojawienia się bobra z pewnością cieszyć się będą przyrodnicy i miłośnicy zwierząt, ponieważ bóbr jest gatunkiem rzadkim i podlega ochronie. Dla wielu jednak zwierzęta te stanowią kłopot i wcale ich pewnie nie ucieszy, gdy zauważą gdzieś ślady jego bytowania. Miejmy jednak nadzieję, że uda nam się zaprzyjaźnić z tym ciekawym stworzeniem, pozwólmy mu spokojnie żyć wśród nas i szukajmy – może kiedyś jakiś bóbr się zapomni i zbuduje żeremie, które będziemy mogli podziwiać…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.