Kuźnia nad Bobrem otwarta dla gości

Czekamy, na każdego z Was. Warto, nigdzie indziej nie poczujecie takiej atmosfery wolnej od pośpiechu i wielkomiejskości. Weźcie dzieci, rodziny, przyjaciół, spakujcie coś do koszyka piknikowego, jeśli preferujecie zabierzcie koc i przyjdźcie do nas. Każdego z Was będziemy tu miło widzieć!

Przeździedza – to mówi samo za siebie

Już w tą niedzielę, 27 maja, Kuźnia nad Bobrem otwiera swoje drzwi dla gości. Jak co roku będzie można zwiedzać niesamowity dom przysłupowy i kowalską kuźnię, do tego – tradycyjnie – wszyscy zwiedzający mogą przyłączyć się do piknikujących osób, które postanowiły zjeść śniadanie na trawie. Bogactwo smaków, sielska atmosfera i starannie wybrany repertuar imprez towarzyszących… to będzie uczta dla wielbicieli ludzi pasjonujących się w niepośpiesznym, wiejskim stylem bycia.

Program Dnia Otwartych Domów Przysłupowych w Kuźni nad Bobrem

11.00- 16.00 warsztaty kowalstwa prowadzone przez pana Mirka Czesnowskiego

12.00-13.00 opowieści kulinarne Anna Komsta

13.00 – prezentacja filmu nakręconego w Kuźnia nad Bobrem na zlecenie komisji europejskiej

10.00-18.00 wystawa prac lokalnych artystów, swoje prace zaprezentują między innymi: płaskorzeźby (Cierpiałki) Rafał Hołoga (dzięki uprzejmości burmistrza Lubomierza), Karolina KomstaUrian HopmanJacek KnapKrystynaSkwarkowska

10.00- 18.00 prezentacja dotycząca architektury regionu dzięki uprzejmości wioski @Tarczyn Flow Land – piknik w Tarczynie oraz fundacji OP ENHEIM

10.00- 18.00 warsztaty plastyczne i ekologiczne dla dzieci, tworzenie kompozycji ziołowych

16.00-18.00 na specjalne życzenie możliwość wykonania fotografii “Mama z dzieckiem”. Portrety będzie wykonywać Ewelina Niemczura

Podczas całodniowej imprezy będzie można skosztować regionalnych dań przygotowanych przez Koło Gospodyń Wiejskich w Przeździedzy, popróbować doskonałego piwa z Browar Dolina BoBRU, kupić lokalne wyroby. 
Dzieci biorące udział w warsztatach będą nagrodzone wyrobami szydełkowymi Oczkiem w słupek.
Cały dzień będzie uwieczniony na filmiku nakręconym przez Wojciech Jachowski z 500miles.
No i jeszcze wisienka na torcie od Torty z Mojesza.

Plakat Dni Otwartych Domów Przysłupowych

Plakat Dni Otwartych Domów Przysłupowych

 

Do zobaczenia w Kuźni nad Bobrem!

Compendium turysty

Przeździedza leży w takim miejscu, gdzie dotrzeć mogą jedynie jej mieszkańcy bądź ludzie, którzy wiedzą, że chcą tu trafić. Zaciszne położenie z dala od głównych tras, gdzie drogi prowadzą jedynie w zielone lasy i złote pola… Miejsce idealne na wypoczynek, otwarte na gości i na turystów. Jednak mimo tak urokliwych zalet nie zebrano do tej pory w jednym miejscu wszystkich miejsc i walorów Przeździedzy, by turysta zwiedzający naszą wieś po raz pierwszy nie czuł się zagubiony. Być może to krótkie opracowanie sprawi, że będzie łatwiej zdecydować się, co zwiedzić podczas wizyty w Przeździedzy.

Rzeka Bóbr

Przeździedza to mała, spokojna, wieś położona na Pogórzu Kaczawskim w północnej części gminy Wleń. Leży ona w malowniczej dolinie rzeki Bóbr w granicach Parku Krajobrazowego Doliny Bobru. Na terenie Przeździedzy nie znajdziemy dużych przedsiębiorstw, sklepów, kościołów ani innych obiektów, do jakich przyzwyczaiła nas cywilizacja. Tutaj czas jakby się zatrzymał. Zatopić tu się można w ciszy, spokoju i zieleni, można zauroczyć się cennymi pamiątkami po dawnych dziejach Przeździedzy, a dawnego Dippelsdorf’u. Wszystko to sprawia, że wieś – wydawać by się mogło tak niepozorna – przyciąga do siebie z roku na rok coraz więcej gości spragnionych miejsc niezwykłych i przepełnionych dobrą energią.

Łabędzie na rzece – nasi coroczni goście

Zimowy widok

Wzmianki o miejscach wartych odwiedzenia

W Przeździedzy ciężko uświadczyć miejsc, które w typowy sposób wtapiałyby się w koncept turystycznych wypraw. By rozpocząć przygodę w zwiedzanie trzeba najpierw zdać sobie sprawę, że w Przeździedzy nie znajdziemy zabytków światowej klasy ani budowli przyciągających rzesze zwiedzających, które dumnie widniałyby w ogólnodostępnych przewodnikach. W naszej wsi jest za to dużo miejsc pełnych uroku, które często są na celowniku wypraw wyspecjalizowanych w poszczególnych dziedzinach, takich jak np. poszukiwanie złota i agatów wstęgowych, zwiedzanie wiejskich pałacyków czy charakterystycznych dla naszego regionu domów przysłupowych. Jednak pomimo tak specyficznego ukierunkowania nawet przeciętny turysta może zachłysnąć się Przeździedzą – oto kilka miejsc, które to udowadniają.

AGATOWA SKAŁA

Agatowa Skała znajduje się w górnej części nieczynnego już kamieniołomu w Przeździedzy. Ma postać kamienistego wyrobiska, w którym po dzisiejszy dzień bez większego trudu można znaleźć agaty wstęgowe – gratkę wśród miłośników mineralogii. Podobno agatów najlepiej szukać w deszczowy dzień – wtedy są mokre i łatwiej je wypatrzyć wśród pospolitych kamieni.

NADBOBRZAŃSKIE KLONDIKE

Mianem Nadbobrzańskiego Klondike zwykło się określać pola i lasy położone na terenie dzisiejszej Przeździedzy usytuowane w najbliższej okolicy Złotego Potoku. W średniowieczu tereny te zostały opisane jako „Klondike” we francuskim „Opisie Europy Wschodniej” z 1308 r., co pozwala nam przypuszczać, że niegdyś naprawdę znajdowano tu złoto. Dziś pasjonaci, którzy tu przyjeżdżają, twierdzą, że określenie „Klondike” jest mocno przesadzone, jednak w górnym biegu Złotego Potoku wciąż można znaleźć złotonośny pył.

STAWY

W jednym z wąwozów wyżłobionych przez dopływ Złotego Potoku spotkać można niezwykle urokliwe i tajemnicze miejsce – kompleks pięknie usytuowanych stawów. Przechodząc tamtędy można się zachwycić wiekowymi drzewami, można usłyszeć szum wody spadającej po granitowych przepustach, można też przysiąść i w ciszy rozkoszować się świeżym zapachem mchu.

PAŁAC W PRZEŹDZIEDZY

Początki pałacu sięgają drugiej połowy XVII wieku, kiedy to był budynkiem klasztornym benedyktynek z Lubomierza. W wieku XIX, gdy przeszedł w ręce prywatne, otwarto tu piękną restaurację. To był z pewnością złoty wiek dla pałacu – został on wtedy odnowiony, staw przed pałacem przekształcono w ozdobną sadzawkę, a cały urok dopełniał niesamowity park ozdobny założony w stylu angielskim. Po wojnie w pałacu działał PGR. Budynki oraz teren przyległy wokół nich zostały mocno zaniedbane.

Obecnie pałac jest w prywatnych rękach. Właściciel systematycznie remontuje pałac, jednak w obecnej chwili nie udostępnia go zwiedzającym.

POMNIK OFIAR I WOJNY ŚWIATOWEJ

Pomnik w postaci głazu upamiętniający śmierć czterech mieszkańców Przeździedzy (ówczesnego Dippelsdorf’u) poległych na froncie I Wojny Światowej. W pomnik wryto kamienną tablicę, a w jego szczytowej części żołnierski hełm (Stahlhelm). W górnej części tablicy wyrzeźbione zostały liście dębu symbolizujące męskość i mądrość, tuż pod nimi wyryto dużymi literami napis „1914 Wojna Światowa 1918″. Dalej czytamy:

“Padłym bohaterom
dedykowane przez wdzięczną społeczność
i stowarzyszenie wojskowe Dippelsdorf”

Pod tą inskrypcją wyryto dwa krzyże żelazne (Eisernes Kreuz), które to były najwyższym niemieckim odznaczeniem wojskowym. Dalej możemy odczytać nazwiska czterech poległych mieszkańców wsi Dippelsdorf wraz z datami ich śmierci.

KUŹNIA

Wyjątkowy, trzystuletni budynek mieszkalny wraz z działającą do dziś kuźnią. Wyjątkowy, bo przysłupowy. A powiedzieć trzeba, że domy przysłupowe to perełka architektoniczna Sudetów. Istotą tych domów jest to, że górne kondygnacje opierają się na tak zwanych przysłupach, czyli łukowatych podporach otaczających drewnianą izbę zrębową. Niestety, w Kuźni te drewniane podpory zostały rozebrane. Fakt tego uszczerbku rekompensuje jednak fakt, że Kuźnia w Przeździedzy jest jedynym zidentyfikowanym domem przysłupowym w Polsce, w którym izba zrębowa zlokalizowana jest na piętrze, a nie na parterze budynku.

FOLWARK “HOCHBERGÓWKA”

Olbrzymie gospodarstwo rolne, które przed wojną bardzo prężnie działało, a z którego do dziś pozostały jedynie ruiny i przepiękne piwnice. Jest to miejsce zapomniane, które dość ciężko znaleźć ze względu na położenie oraz powolne zarastanie samosiejkami drzew. U podstaw gospodarstwa znajdują się studnie owiane legendami, wedle których na ich dnie znajdują się poniemieckie skarby.

Pałac w Przeździedzy

Pomnik ofiar I wojny światowej

Informacje o walorach

Walorów przyrodniczych Przeździedzy nie trzeba chyba przedstawiać. Urokliwe położenie w sercu Parku Krajobrazowego Doliny Bobru oraz na terenie NATURA 2000 (Ostoja nad Bobrem) mówią same za siebie. Niesamowity mikroklimat, czyste powietrze i korzystne ulokowanie z dala od dużych miast czynią Przeździedzę miejscem doskonałym do wypoczynku od cywilizacji i wszelkich czynników z nią związanych. Koniecznie trzeba w tym miejscu podkreślić, że Przeździedza na przełomie ostatnich lat przechodzi metamorfozę otwierając się na przyjazd turystów. Sprzyjają temu szlaki rowerowe prowadzące przez wieś (Euroregionalny Turystyczny Szlak Rowerowy “Dolina Bobru” ER-6, czerwony szlak rowerowy “Pętla Lwówecka”) oraz bezpośrednie sąsiedztwo rzeki Bóbr, która staje się coraz bardziej popularnym szlakiem kajakowym regionu. Obecnie istnieje możliwość wykupienia noclegów bezpośrednio w naszej wsi – od paru lat funkcjonują u nas trzy agroturystyki, które przyjmują gości indywidualnych, a nawet zorganizowane grupy wczasowiczów. Miejsce tu znajdzie każdy – turysta z namiotem, z wozem kempingowym oraz turysta chcący wynająć pokój. Istotną atrakcją stają się też cykliczne imprezy organizowane przez radę sołecką wsi oraz prywatne osoby. Tradycją stały się już Dni Otwarte Domów Przysłupowych w Kuźni nad Bobrem, które mają miejsce co roku w ostatnią niedzielę majową. Właściciele nietuzinkowej kuźni udostępniają wtedy swój dom wszystkim chętnym zwiedzającym oferując przy tym dodatkowe atrakcje.

Dzika kaczka

Sarna

Informacje o pomnikach przyrody

Na obszarze Przeździedzy do roku 2017 oficjalnie nie znajdowały się żadne pomniki przyrody. Jesienią 2017 roku inicjatywą rady sołeckiej zgłoszono do wpisania na listę pomników przyrody dwa dęby szypułkowe wyróżniające się swoimi rozmiarami na tle innych drzew. Dąb Maria rośnie przy drodze prowadzącej do byłego kamieniołomu, natomiast dąb Grzegorz ulokowany jest w centralnej części wsi w okolicach pałacu.

Dąb Maria

Trzcinnik w blasku słońca

Kocie wierzbki… Och, nie, to bazie kotki!

Jesienią

 

Gloria in Exelcis Deo

Ogrzewani ciepłem serc, pędzeni chęcią zjednoczenia się, tak różni a jednak tak podobni… W niedzielę mieszkańcy Przeździedzy spotkali się przy wigilijnym stole, by wspólnie połamać się opłatkiem, by śpiewać kolędy, by tym miłym akcentem powoli wejść w świąteczny okres, który już niebawem zagości w większości naszych domów.

To już trzeci raz

Wspólne spotkanie wigilijne zaczyna być chyba tradycją w Przeździedzy; tradycją, która na dodatek z roku na rok przechodzi jakby na wyższy poziom. Choć przyznać trzeba, że przed ewentualnymi, przyszłorocznymi organizatorami Wigilii będzie czekać trudne zadanie. Wspiąć się o poziom wyżej będzie niezwykle trudno – w tym roku bowiem Wigilia była otoczona niezwykłą atmosferą, niepowtarzalnymi zapachami, ciepłem… Jednym słowem świąteczną magią, do której każdy uczestnik dołożył szczyptę swojego zaangażowania oraz całe serce.

Takie rzeczy tylko tutaj – w Kuźni nad Bobrem

Stodoła, w niej ogromny stół, dostawione ławy. Na ścianie kosy, zawieszone świerkowe gałązki, światełka. Goła podłoga. Pomieszczenie uprzątnięte, ale czuć, że tu nie chodzi o to, by wszystko lśniło czystością. Zupełnie, jak w stajence, w której narodził się Jezus. Na dworze spadł śnieg – i to nie taki pierwszy lepszy, ale naprawdę porządny, taki, który dokładnie zakrył całą pojesienną szarość. Przypadek?

Nie, to nie mógł być przypadek.

Niezwykła noc

To aż nieprawdopodobne, jak w tak – wydawać by się mogło – skromnym miejscu może pachnieć barszcz, jak mogą smakować pierogi z kapustą, jak może zachwycać prosty piernik bądź wigilijna ryba. Nikt by nie uwierzył, jak w zwykłej, wiejskiej stodole może być ciepło pomimo grudniowej nocy, jak może być radośnie i swojsko. W dodatku nikt nie zrozumie, jak niezwykłym uczuciem jest możliwość uczestniczenia w takiej uroczystości, jak miłe jest poczucie więzi i wspólnoty z ludźmi, z którymi często widuje się na codzień.

Niesamowita atmosfera, wyjątkowe otoczenie. W tle kolędy, gwar rozmów, śmiechy. Zapachy wigilijnych potraw, nietuzinkowy wystrój, radosne twarze znajomych osób. Za drzwiami śnieg, a tuż obok… drugi człowiek.

I tego Wam życzymy drodzy Czytelnicy – tego “drugiego” człowieka, który zasiądzie z Wami do wigilijnego stołu, który razem z Wami zaśpiewa kolędę, który poczuje tą magię.

Zdrowych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Przy wigilijnym stole

Wigilijny barszcz dla każdego – gorący i aromatyczny!

W oczekiwaniu na karpia 🙂

Czarujący uśmiech pana radnego…

Niezwykła dekoracja stodoły nadawała spotkaniu niepowtarzalnego klimatu

Śpiewamy kolędy

Uśmiechy gościły chyba na wszystkich twarzach gości

Fotorelacja 🙂

Glooooria!

In Exlesis Deo!

Dzięki nim wiemy już, co to jest oliebollen

Kosa w roli choinki

Kuźnia nad Bobrem otwarta dla gości

Mała, przytulna kuchnia. Przez niewielkie okna w pomieszczeniu światło jest raczej rozproszone, ale to wcale nie przeszkadza. Jest tu ciepło, miło, zawsze pachnie czymś domowym – ciastem, zupą grzybową lub kawą. Kominek, własnoręcznie postawiony i zaprojektowany przez gospodarzy, dodaje atmosfery. Na kominku stoi kilka prywatnych zdjęć. Nie, wcale nie czuć, że to jest agroturystyka. To dom. Czyjś dom, którym ktoś się z nami dzieli.

Miejsce wyjątkowe

Na chwilę obecną gościom udostępnione zostały trzy pokoje oraz izba kowala. W każdym pomieszczeniu znaleźć można coś wyjątkowego. I koniecznie trzeba w tym miejscu podkreślić, że nie są to typowe pokoiki do przenocowania. Tu się nie przyjeżdża jedynie po to, by się „kimnąć”. Tak się po prostu nie da. Dom emanuje energią, przepełniony jest historiami gromadzonymi przez trzy wieki, w każdym kącie unosi się zapach starego drewna, zabytkowych mebli, cennych pamiątek… Nie, to nie wygląda jak dom z noclegami. To wygląda, jakby starzy, dobrzy przyjaciele zaprosili nas do siebie na wakacje.

Izba kowala czy spanie na sianie?

Latem gospodarze zapraszają do siebie również gości z namiotami. A jest gdzie się rozbić – łąka jest długa i szeroka, usytuowana na delikatnym zboczu, z którego można podziwiać część Doliny Bobru. Do tego dla chętnych drewniane, jednopokojowe chatki, w sam raz dla tych, którzy pod namiotem spać nie lubią, ale za to odpowiadają im wszystkie inne aspekty biwakowania. Gospodarze w stodole urządzili też kącik dla chętnych do spania na sianie – jest specjalne miejsce, gdzie na sianku, we własnym, ciepłym śpiworze, można spędzić niezapomnianą, wiejską noc.

Nudzie mówimy “nie”!

Wśród dodatkowych atrakcji polecić można również spływy kajakowe. Gospodarze chętnie pomogą w zorganizowaniu kajaków, poradzą, gdzie spływ warto rozpocząć, gdzie zakończyć. Kuźnia jest też bardzo otwarta na gości, którzy uprawiają turystykę rowerową – można tu naprawić rower, umyć go w razie potrzeby, a także schować w osobnym pomieszczeniu na noc. W izbie zrębowej urządzony został kącik, w którym i dzieci, i dorośli mogą usiąść i zająć się czymś w razie deszczowej pogody. I najważniejsze – w Kuźni udostępniany jest także najprawdziwszy warsztat kowalski. Można go zwiedzać, podziwiać, a nawet spróbować własnych sił w wykuwaniu żelaza.

Zapraszamy!

Więcej informacji, szczegółową ofertę oraz formy kontaktu z właścicielami znajdziecie na stronie Kuźni nad Bobrem (kliknij tutaj). Koniecznie też zobaczcie profil Kuźni na Facebook’u – kliknij tu.

Zdj. Lidia Kowalska
Kuźnia nad Bobrem.

warsztat_kowalski

Zdj. Przemysław Zatylny
Warsztaty kowalskie w Kuźni.

Kuchnia

Zdj. Piotr Słuchocki
Kuchnia w wiejskim klimacie – otwarta dla każdego chętnego gościa.

Zdj. Lidia Kowalska
Jeden z pokoi do wynajęcia o wdzięcznej nazwie “Zielono mi”.

Zdj. Piotr Słuchocki
Miejsce, gdzie można odpocząć po całym dniu, przeczytać książkę, zająć się pracami plastycznymi z dziećmi.

Zdj. Daria Olzacka
Leniwe popołudnia w Kuźni…